ROR to nie wszystko

Jak wspomniałem ostatnio, kwestia oprocentowania wybranego sposobu oszczędności to nie wszystko. Klientom często zależy na czasie, możliwości ewentualnego zerwania kontraktu terminowego (jakimi jest gro ofert) oraz na bezpieczeństwie.
Popularne lokaty których oprocentowanie (obecnie stopa depozytowa wg NBP wynosi ~1) ledwo pokrywa inflacje) nie stanowią efektywnego i korzystnego rozwiązania.

Podobnie przeżywające swoją drugą młodość fundusze inwestycyjne. To co prawda lepsze rozwiązanie – szczególnie w przypadku funduszów gotówkowych gdzie klient ma możliwość ewentualnego zerwania umowy – ale mimo wszystko nie jest doskonałe.
Dlaczego jednak lepsze? W odróżnieniu od tradycyjnych instrumentów bankowych, tutaj zapominamy o konieczności rolowania i żadne terminy nas nie obowiązują.

Oprocentowanie jest wyższe ale.. niestety fundusze nie dają gwarancji zysku. Mogą wręcz wygenerować stratę. Z drugiej jednak strony jeśli celem nie jest szybka gotówka a oszczędności pokładane na lata (dotyczy to zarówno osób prywatnych jak i firmy np: budowlane – tam często gotówka czeka latami aż pozwoli na zakup np: atrakcyjnych terenów pod budowę).

W węższym ale bardziej zorientowanym gronie popularnością cieszą się tzw. lokaty dwuwalutowe. Poziom ryzyka wyższy ale też można liczyć na naprawdę wysokie zwroty.
Jednak i tutaj także można znaleźć dużo korzystniejszą alternatywę. Skierowaną co prawda do przeciętnego Kowalskiego który inwestując na tzw: Forex może samodzielnie kupować i sprzedawać waluty w czasie rzeczywistym. Ponosząc bardzo niskie koszty obsługi (tzw. spread) może w ciągu kilku godzin wygenerować na tyle duży zysk iż będzie od wyższy od rocznej lokaty strukturyzowanej. Więcej o tym temacie można przeczytać na naszej stronie poświęconej tylko tej tematyce: Forex (i od razu zachęcam do zapoznania się z operatorami na stronie Brokerzy Forex).

Biura maklerskie oferują często wsparcie edukacyjne. Niestety z udostępnionych broszur niewiele można się dowiedzieć, jednak warto odwiedzić 2-3 większe biura (uwaga: biura są ubezpieczone od odpowiedzialności cywilnej, nie zmienia to faktu że zapisy podpisywanych umów jasno mówią że zawsze istnieje możliwość straty kapitału). To właśnie tam poznamy naprawdę szeroką ofertę i porównany ich możliwości.

Oszczędności w firmie (na co dzień)

Dziękuję za ciepłe przyjęcie ostatniego wpisu. Dziś po części jego rozwinięcie. Tematu dotyczącego inwestycji w przedsiębiorstwie.

Skupię się na małych firmach gdyż to właśnie z nimi mam największy kontakt. Część jednak przedstawionych tutaj zasad sprawdzi się zarówno w przypadku indywidualnego przedsiębiorcy jak i dużej kompanii.

Na początek krótki zarys historyczny. Jeszcze w latach ’90 wszelka chęć zainwestowania nadwyżek gotówkowych mogła być przeznaczona na lokaty które przetrwały do dziś i są najpopularniejszą metodą „oszczędzania*” wśród polaków. Drugim popularnym rozwiązaniem były tzw. depozyty overnight – czyli jednodniowe. W przeciwieństwie od równie popularnych T/N (tomorrow/next day) gdzie termin otwarcia określa się jako kolejny dzień roboczy po zawarciu zlecenia.

Dziś sytuacja jest diametralnie inna. Do wyboru są dziesiątki jak nie setki ofert różniących się nie tylko stopą zwrotu, terminem i ryzykiem. Przedsiębiorcy mają możliwość np: traktowania takiej inwestycji jako typowa strona kosztowa (możliwość odliczenia od podatku dochodowego). Niestety jest to niewykorzystana okazja. Wciąż najpopularniejszym rozwiązaniem jest lokata terminowa. Dzięki niej można dokładnie oszacować termin, możliwy przychód i ewentualne (jeśli istnieje) ryzyko. Z drugiej strony płynność firm często nie jest zależna od tych drobnych kwot tylko od głównego nurtu gotówki przeznaczanego na zakup sprzętu, wypłacane pensje i oczywiście marketing. Dlaczego więc RORy są pełne? Argumenty o dużym ryzyku często są wyłączone gdyż oferowane instrumenty objęte są gwarancjami BGF (Bankowy Fundusz Gwarancyjny).
W kolejnym wpisie postaram się przedstawić temat z punktu widzenia oprocentowania czyli czysta matematyka finansowa. Dodatkowo – jeśli tym razem uda się dotrzeć do meritum do którego dostać się od kilku wpisów nie mogę – przedstawię praktyczne podejście do tematu.

*oszczędzanie to co innego niż przychody ledwo przekraczające próg inflacji..