Wstęp do kolejnych zagadnień

Zgodnie z obietnicą dziś podejmę tematykę biur maklerskich i zarządzania (kontrolą) akcjami. Zacznijmy jednak od początku…

Chcąc w jakikolwiek sposób uczestniczyć w życiu giełdy należy mieć możliwość komunikacji z nią. Najprostszym sposobem jest skorzystanie z usług biura maklerskiego czyli firmy zajmującej się pośrednictwem we wszelkich naszych zleceniach. Pomijając sytuację zakupu akcji na rynkach pierwotnych – czyli podczas pierwszych emisji, to jedyna możliwość.

Kiedy już założymy konto, wpłacamy do firmy pieniądze i kiedy tylko chcemy dokonać jakiejkolwiek operacji, dzwonimy i powiadamiamy o tym pracownika.. Zaraz, zaraz! Przecież mamy XXI wiek! Powiadamianie telefoniczne lub osobiste faktycznie działało kilka lat temu. Dziś założenie konta nie wymaga wyjścia z domu a zarządza się nim bezpośrednio z komputera.

Dodatkowo – co wydaje się również standardem – istnieje możliwość zarządzania przez telefon, za pośrednictwem tabletu, przez przeglądarkę. Rzadziej: za pomocą specjalnej aplikacji (takie zaś działanie ma miejsce w przypadku rynków Forex – więcej o nich przeczytacie na drugiej mojej witrynie poświęconej Forex).

Jeśli chodzi o prowizje biur: są to tzw. prowizje maklerskie czyli drobne kwoty pobierane od każdej transakcji (zależne od jej wielkości; to procent wartości). Należy jednak zaznaczyć że nie płacimy za samo zlecenie ale dopiero za jego realizacje. Co to oznacza? Ni mniej ni więcej że biuro zarabia dopiero w momencie kiedy kupi lub sprzeda nasze udziały. Jest to o tyle ważne że nie zawsze istnieje możliwość realizacji zlecenia po ustalonym kursie (chociaż ten ustalany jest przez rynek). Jeśli więc nie będzie można znaleźć strony transakcji, ta będzie oczekiwać na pierwszy dogodny moment.

W tym momencie przechodzimy do bardziej istotnej kwestii: samych zleceń. Nadzór nad nimi spracuje KNF (Komisja Nadzorów Finansowych). Oczywiście nie oznacza to że jej przedstawiciele mówią nam co możemy sprzedać a czego nie 🙂 Chodzi tu nadzór nad prawidłowością przebiegu procesu handlu: rzetelności, braku możliwości oszustwa i płynności procedur.

Koniec końców sama decyzja o przystąpieniu do handlu zawsze należy do nas. Warto mieć jednak świadomość że w każdym przypadku możemy stracić pieniądze. Związane jest to z tzw. ryzykiem inwestycyjnym. Aby je zmniejszyć należy grać „z głową”. Nie tylko przewidywać kursy akcji kierując się przeczuciem a korzystać ze sprawdzonych metod, m.in. analizie technicznej (analizy wykresów, wyznaczanie trendu) i fundamentalnej (wszelkie raporty z rynku, analiza informacji). Nie rozwijam tych dwu terminów gdyż tematem zajmę się bardziej dogłębnie w kolejnych wpisach.

Pierwsze kroki

Na wstępnie odpowiem na pytanie dlaczego cześć wpisów będzie ukazywać się w mniejszych fragmentach: aby dowiedzieć się wszystkiego o danym zagadnieniu, będziecie musieli przeszukać kilka wpisów. Odpowiedź jest banalna: na dzień dzisiejszy nie mam po prostu czasu pisać długich elaboratów. Mógłbym więc albo pisać rzadziej i publikować dłuższe wpisy albo praktykować to drugie, wybrane przeze mnie rozwiązanie: mniej a częściej. Tak jest po prostu wygodniej. Jeśli jest to dla Was faktycznie uciążliwe, proszę o kontakt mailowy – adres w stopce.

O czym dziś? Obiecane podstawowe zagadnienia: czym jest giełda, czym są inwestycje, kim jest emitent i animator… zaraz, zaraz! Przecież miały być podstawy publikowane w krótkich a treściwych wpisach! Poprzestańmy więc na pierwszym zagadnieniu a kolejne – już za tydzień.

Potocznie giełda kojarzy się – a jest to zasługą wielu filmów z Hollywood – z wielką halą w której kupujący i sprzedający ustalają pasującą obu stronom cenę za którą nastąpi wymiana posiadanych akcji czyli udziałów w danej firmie. W praktyce zaś hala jest po prostu dużą salą a większość operacji wykonywanych jest zdalnie, za pośrednictwem internetu i komputerów.

Przedmiotem handlu są – zarówno w filmowej fikcji jak i rzeczywistości – akcje. Te mają postać niematerialną: są szeregiem zer i jedynek zapisanych w komputerach tzw. Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (w skrócie KDPW). Zarządzać nim można korzystając z posiadanego rachunku maklerskiego. Tutaj można wspomnieć iż na dzień dzisiejszy gra na giełdzie jest tak prosta jak gra na rynkach walutowych Forex. Bez wychodzenia z domu. Wystarczy założyć konto a kurier dowiezie umowę wprost pod nasze drzwi.

Skąd się biorą akcje?

Te są wydawane są przez emitenta czyli spółkę która na zasadzie obowiązującego prawa i zasadach jest niejako dzielona na tysiące i setki tysięcy mniejszych części. Właściciel ustala ile takich drobnych kawałków chce sprzedać. Tutaj ważnym jest aby nie sprzedać większości udziałów: w takim wypadku pierwotny właściciel straciłby prawo głosu a wraz z nim jakąkolwiek kontrolę nad firmą. Nie oznacza to od razu że należy kontrolować popularne 51% udziałów. Jeśli akcje są mocno rozproszone po rynku, często pakietem większościowym można uznać np: 10% czy 15% wszystkich udziałów (pozostałe osoby posiadają w takim wypadku jedynie 2-3% udziałów).

Kurs akcji

Ostatni poruszony dziś temat dotyczyć będzie wartości kursu czyli w jakiej cenie można kupić pojedynczą akcję. Pierwotna cena ustalana jest przez emitenta. W kolejnych etapach jej życia cenę ustala rynek i prawo popytu i podaży. Kiedy dużo osób chce zostać inwestorami (popyt jest większy niż podaż) cena rośnie, kiedy zaś większość ich posiadaczy stara się sprzedać (podać przewyższa popyt), cena spada.
W kolejnym wpisie napiszę co-nieco o biurach maklerskich i możliwościom kontroli akcji.

Makler na wesoło

Witam Cię drogi Czytelniku w pierwszym wpisie poświęconym Giełdzie Papierów Wartościowych. W pierwszych kilkudziesięciu wpisach postaram się wprowadzić Cię w świat handlu akcjami, pokazać jak działają podstawowe i najważniejsze procesy zachodzące na GPW i co najważniejsze: zrobić to w sposób lekki i wygodny.

W przeciwieństwie do wielu fachowych publikacji nie będę Cię zamęczał skomplikowanymi wykresami i setkami tabel: to wszystko można wytłumaczyć na prostych przykładach i „lekkich” analizach.

Oczywiście nie obejdzie się bez pewnej dawki teorii (szczególnie na początku) ale kiedy tylko uda nam się przebrnąć przez pierwsze 5-6 wpisów, dalej będzie już tylko prościej.

W najbliższych wpisach:

  • czym jest giełda
  • podstawowe zagadnienia: emitent, gpw, zlecenia, pakiety większościowe
  • jak przystąpić do grona graczy
  • instrumenty pochodne
  • … czyli szereg drobnych ale ważnych zagadnień